Kable czy baterie

Decydując o wyborze systemu automatyki budynkowej lub nawet prostego układu sterowania ogrzewaniem warto zwrócić uwagę na sposób zasilania zarówno sensorów (np. czujników temperatury, ruchu) jak i zasilania elementów wykonawczych (przekaźniki, napędy zaworów).

Bardzo często na początku rozmowy nasi klienci nakierowują swoją uwagę na urządzenia zasilane bateriami, co szczególnie dotyczy to systemów, których komunikacja oparta jest o sygnał radiowy. Komunikacja radiowa jest bardzo wygodna, ponieważ nie ma potrzeby instalacji w budynku specjalistycznego okablowania.

Trzeba jednak pamiętać o kilku aspektach używania urządzeń radiowych zasilanych bateriami:

  • Żywotność baterii zależy od pełnionej funkcji danego urządzenia i jego aktywności. Czujnik temperatury pomieszczenia (termostat) bateryjny może funkcjonować na jednym komplecie baterii 1-2 lata, ale np. elektroniczna głowica termostatyczna montowana bezpośrednio na zaworze grzejnikowym pracuje z reguły jeden sezon grzewczy. Dzieje się tak dlatego, że energia elektryczna zużywana jest nie tylko na komunikację radiową, ale także na napędzanie silnika elektrycznego, który otwiera i zamyka zawór termostatyczny grzejnika.
  • Urządzenia bateryjne są także bardziej podatne na kradzież, co może być ważne w urządzeniach użyteczności publicznej, w hotelach czy pensjonatach.
  • W przypadku sensorów, czujników, ilość zużywanej energii zależy także od radiowego protokołu komunikacyjnego (np. Z-wave, Zigbee, IP w sieci WiFi, itp.) oraz częstotliwości wysyłania informacji.
  • Ostatnia kwestia to ochrona środowiska, Baterie alkaliczne są to toksyczne i warto zadbać,by wróciły do punktu zbiórki takich odpadów.

Jeżeli w instalacji domowej mamy kilka urządzeń zasilanych bateriami to nie powinno to stanowić problemu. Przy kilkunastu urządzeniach skala jest już istotna. Poniżej zdjęcie ilustrujące tylko cześć zużytych baterii w naszej firmie w okresie ostatnich 6-7 lat.

Generalnie radzimy, aby na wczesny etapie budowy domu planować instalacje automatyki budynkowej lub sterowania ogrzewaniem i w tym celu układać przewody zasilające sieci 230V. Instalacje hydrauliczne, klimatyzacyjne, wentylacyjne, powinny być tak budowane, aby montaż napędów elektrycznych umożliwiał zasilanie ich z sieci 230. Skrzynki rozdzielaczy grzejnikowych i podłogowych powinny mieć zasilanie 230V i miejsce na osprzęt elektroniczny. Poniżej przykład instalacji ogrzewania podłogowego gdzie w szafie rozdzielacza deweloper nie przewidział nawet odrobiny miejsca na osprzęt sterujący. Napędy elektryczne zaworów ledwo się zmieściły. Sterownik rozdzielacza musiał trafić nad szafę.

Warto także wcześniej zaplanować przepusty kablowe oraz odpowiednie puszki podtynkowe o podwójnej głębokości (8cm) lub puszki z kieszeniami.

W przypadku ogrzewania podłogowego (wodnego i elektrycznego) nagminnie popełnianym błędem jest zalanie czujników podłogowych w posadzce. W przypadku awarii czujnika lub regulatora wycofanego z oferty, nie ma możliwości zamontowania czujnika od nowego termostatu. Czujniki połogowe powinny być montowane tylko i wyłącznie w rurze peszlowej prowadzącej od puszki regulatora ściennego do podłogi.

Nasz poradnik sygnalizuje tylko podstawowe zagadnienia. Konkretne rozwiązania i sposoby przygotowania instalacji zależą od wybranego systemu automatyki.

A może akumulatory

Aktualnie najbardziej popularne w sprzęcie powszechnego użytku są:

  • akumulatory niklowo-wodorkowe których, napięcie użyteczne wynosi 1 do 1,4 V
  • akumulatory litowo-jonowe, których napięcie użytkowe wynosi 3 do 4,3 V

Niestety, większość popularnych urządzeń elektronicznych wymaga określonych napięć zasilania. Np. banalny pilot do telewizora zasilany dwiema bateriami AA lub AAA wymaga napięcia minimum 2,7V. Dwa akumulatory niklowo-wodorkowe, które mają identyczne rozmiary, dają takie napięcie tylko gdy są świeżo naładowane. Po kilkunastu dniach lub kilku tygodniach ich napięcie spada do poziomu około 1,2V i pilot przestaje działać. Podobnie jest z czujnikami, termostatami czy głowicami radiowymi do grzejników.

Akumulatory litowo-jonowe mają za duże napięcie i zupełnie inne gabaryty, co sprawia, że nie pasują do urządzeń zaprojektowanych pod kątem baterii. Dodatkowo akumulator litowo-jonowy jest bardzo czuły na rozładowanie jak i przeładowanie i wymaga wbudowanych w urządzenie układów kontrolnych.

Wnioski

Budując, remontując dom, budynek użytkowy, należy pomyśleć o układach automatyki, sterowania ogrzewaniem najpóźniej przed pracami wykończeniowymi. Układy typowo bateryjne należy traktować jako rozwiązanie ostatniej szans. W wielu sytuacjach gdy budynek jest już wykończony, można zastosować rozwiązanie mieszane, zasilając newralgiczne elementy napięciem 230V a czujniki temperatur i dodatkowe sensory zasilać bateryjnie. Dużo będzie zależało od instalacji budynkowej oraz doświadczenia instalatora automatyki.

 

Więcej ciekawych informacji i aktualności z działu:

STEROWANIE OGRZEWANIEM

SYSTEMY AUTOMATYKI BUDYNKOWEJ